Sekrety Marka Zuckerberga. Tajemnica sukcesu tkwi w porażce.



Obecnie przedsiębiorcy szukają rozwiązań, które pozwoliłyby im wyjść z kryzysu. Tak więc obserwowanie tego, co robią przedsiębiorcy, którzy odnieśli sukces na całym świecie, którzy przetrwali niejedną burzę i znaleźli się na dnie, może tylko dodać im odwagi. Sekret sukcesu Marka Zuckerberga.
Stany Zjednoczone! Ich wielkie hamburgery, ich hollywoodzkie gwiazdy, ich finał Superbowl - a przede wszystkim ich bardzo pozytywne spojrzenie na porażkę. Słynna porażka przedsiębiorcy, ten horyzont, który zamraża każdego aspirującego posiadacza projektu i przyprawia menedżerów o dreszcze. Porażka firmy lub, w mniejszym stopniu, porażka projektu realizowanego wewnętrznie, jest postrzegana w Polsce jako ostateczny wstyd dla każdego, kto odważy się podjąć krok w kierunku stworzenia firmy.

Liczby są jednoznaczne: 75% zakładanych firm jest skazanych na porażkę. Podobnie, z tych kilku start-upów, którym uda się przetrwać 3 lata, ile z nich będzie miało gładki przebieg, wolny od nawet najmniejszych niepowodzeń? Czy potrafisz wymienić przynajmniej jedną? Cóż, nie, wszystkie firmy przechodzą od mikro-porażki do dużego rozczarowania. Mimo to niewielu menedżerów ma odwagę zająć się tą kwestią. Porażki są postrzegane jako ciemna strona ich podróży, coś, co koniecznie muszą starać się ukryć.
Pochwała porażki. A gdybyśmy wreszcie przyjęli nowy sposób patrzenia na sprawy w Polsce? A gdybyśmy zainspirowali się Stanami Zjednoczonymi i ich konstruktywną wizją porażki? Ponieważ w Stanach Zjednoczonych po prostu nie ma sukcesu, który można by uznać za taki bez towarzyszącej mu porażki. Porażka nie jest tylko tolerowana, ale postrzegana jest jako przyczyna sukcesu. Niektórzy przedsiębiorcy posunęli się nawet dalej i opracowali teorię sukcesu dla start-upów opartą w całości na koncepcji porażki. Metoda ta nazywana jest fail fast. Podążają za nim wszyscy przedsiębiorcy, którzy odnieśli sukces w mitycznej Dolinie Krzemowej, na czele z gigantem sieci społecznościowej Facebook.
Szybkość i zwinność: atuty firm typu start-up. Co to jest fail fast? Metoda ta opiera się na prostej filozofii, zainspirowanej światem web developerów: polega ona na zdjęciu hamulców odwagi i próbie uruchamiania projektów szybko, bez zadawania zbyt wielu pytań, nawet jeśli oznacza to porażkę. Chodzi o to, aby jak najszybciej przetestować nowe rzeczy, pomysły, projekty i sprawdzić, czy zakończą się one połowicznym sukcesem, który można poprawić, czy porażką. Szybkie rozpoczęcie działania w ten sposób pozwala start-upom nie tracić zbyt wiele czasu (a więc i pieniędzy), jeśli projekt nie odniesie sukcesu w oczach klientów. W przypadku sukcesu, potencjał pomysłu może być szybko dostrzeżony i rozwinięty. Ta szybkość działania i reakcji stanowi o sukcesie start-upów w porównaniu z dużymi grupami, które są powolne w manewrowaniu. Uczynienie z metody fail fast prawdziwej filozofii biznesowej uwalnia kreatywność zespołów i pozwala start-upom szybko iść naprzód, bez ponoszenia zbyt dużych wydatków. W innowacyjnych start-upach z Doliny Krzemowej zespoły są zachęcane do testowania mikroprojektów w krótkim okresie czasu. Inicjatywy te kończą się licznymi porażkami, ale też rodzą wszystkie nieco nietypowe innowacje, które pozwolą start-upowi zaistnieć i zadomowić się na swoim rynku.

Od fail fast do fail harder. Failing fast zawsze był popularną metodą rozwoju dla założyciela Facebooka Marka Zuckerberga. Przedsiębiorca idzie jeszcze dalej. Zamiast zalecać "fail fast", wypisał na ścianach swojej firmy o wiele mocniejsze hasło: "fail harder"! Idea jest jasna: przedsiębiorca zaprasza swoje zespoły do wypróbowania projektów, nawet jeśli muszą ponieść porażkę, aby to zrobić. Ale różnica z "fail fast" polega na tym, że założyciel uważa, że jeśli musisz ponieść porażkę, to równie dobrze możesz ją ponieść! Mark Zuckerberg zachęca swoich pracowników do próbowania rzeczy bez półśrodków, bez wahania, ponieważ będzie to bardziej produktywne, niż gdyby wystartowali z niewielkim wahaniem. Najwyraźniej przedsiębiorca wierzy, że dobra porażka, która jest bogata w lekcje i uczy zespoły wiele o drogach do sukcesu, jest lepsza niż mała porażka, która niczemu nie służy. Przedsiębiorcy zaczynają zdawać sobie sprawę, że strategia porażki jest w ostatecznym rozrachunku o wiele bardziej produktywna niż metoda klasyczna. Klasyczna strategia rozwoju biznesu ma na celu opracowanie projektu od A do Z i teoretyzowanie wszystkich jego aspektów, zanim odważy się go uruchomić i być może doświadczyć wielkiej porażki, która jest o wiele bardziej szkodliwa dla przetrwania firmy. Polscy przedsiębiorcy spędzają czas na zastanawianiu się, w czym tkwi tajemnica sukcesu firm z Doliny Krzemowej. A co jeśli przyczyny ich sukcesu należy szukać w ich porażkach?
 
 
Jeśli uważasz, że post może się komuś przydać to udostępnij go na swoich mediach społecznościowych!
 
Jeśli podoba Ci się mój blog i chciałbyś wspomóc jego rozwój, możesz Postawić mi wirtualną kawę
Z góry za każdą DZIĘKUJĘ!😉
 
Jeśli potrzebujesz tekstów na swoją stronę internetową lub bloga - zapraszam do kontaktu: kohelett@interia.pl 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Oto 4 przykłady znanych osób, które odniosły sukces jako samozatrudnieni.

Wprowadzaj innowacje w firmie dzięki pomysłom swoim pracownikom.